Jak możecie zobaczyć w ostatnim czasie udało mi się przeczytać sporo książek, dlatego dzisiaj znowu zapraszam Was na post z cyklu Zaczytana Fotografka. Książek jest sporo, więc mam nadzieję, że każdy z Was znajdzie coś idealnego dla siebie. A może wśród tych pozycji znajdziecie idealny pomysł na prezent pod choinkę? :)
"DOBRA KOLEŻANKA" FREIDA MCFADDEN, WYDAWNICTWO CZWARTA STRONA
Natalie pracuje w firmie, która zajmuje się dystrybucją suplementów. Jest świetna w swojej pracy, wykorzystuje każde możliwe triki, żeby zdobyć i zatrzymać klientów. Jest młoda, piękna i zdecydowanie świat stoi przed nią otworem.
Pewnego dnia przychodzi do pracy i odkrywa, że nie ma jej koleżanki z boxu obok. A zawsze była! Pierwsza, pilna i gotowa do pracy. Kiedy jedzie do jej domu, znajduje w nim krew. Ale samej Dawn nigdzie nie ma…
Czy kobieta żyje? I gdzie się podziewa?
To historia o nierówności. Dawn ewidentnie jest w spektrum autyzmu, niedawno znanym jako zespół Aspergera. To widać na pierwszy rzut oka.
A Natalie? To typowa „popularna dziewczyna”.
Taka, która prześladuje słabszych. W roku śledztwa zaczyna plątać się w zeznaniach, stara się przedstawić siebie w doskonałym świetle.
Ale czy rzeczywiście traktowała Dawn tak, jak opowiada policji?
Mimo, że czytałam wiele opinii, że to najsłabsza książka autorki, nie żałuję, że po nią sięgnęłam. Jak dla mnie jest świetna! Trzymała mnie w niepewności, a to lubię najbardziej. Czytało się szybko i intensywnie, płynęłam przez wydarzenia i starałam się odkrywać razem z policją, co się wydarzyło.
Mogę śmiało powiedzieć, że Freida McFadden dołączyła do grona moich ulubionych autorów.
"GRA KŁAMSTW" RUTH WARE, WYDAWNICTWO CZWARTA STRONA
Fatima, Thea, Isabel i Kate to szkolne przyjaciółki, które znają się od siedemnastu lat. Ich na pozór niewinna Gra Kłamstw, z której były znane i która pozwoliła im zacieśnić więzy, doprowadziła również do tego, że musiały opuścić mury szkoły przed czasem. Każda z nich poszła własną drogą. Ale, gdy Kate wysyła do przyjaciółek wiadomość, przyjeżdżają, aby pomóc.
Przeszłość wraca w tej historii jak zły omen i każe kobietom na nowo przeżywać to, czego były świadkami i co zrobiły lata temu, gdy połączyła je przyjaźń z szkole z internatem.
Autorka świetnie pokazała nam historię każdej z dziewczyn, a potem już kobiet, oczami jednej z nich. Razem z nimi odczuwamy nastoletnie rozterki, obawy czy pierwsze miłości. I razem z nimi popełniamy fatalne błędy.
Obecna perspektywa przeplatana retrospekcjami sprzed 17 lat pozwala w pełni zanurzyć się w historię i krok po kroku poznać prawdę, ktora zaskoczy niejednego czytelnika.
Wszystko mi się tutaj zgadzało i jak zwykle autorka uwiodła mnie pomysłem na fabułę i sposobem poprowadzenia bohaterów. Bardzo utożsamiałam się z Isą i kibicowałam mocno jej wyborom, choć nie z każdym się zgadzałam.
Najbardziej różowy thriller na mojej półce poleca się na jesienne wieczory..
"POGORZELISKO" PRZEMYSŁAW ŻARSKI, WYDAWNICTWO CZWARTA STRONA
Przemysław Żarski wielokrotnie udowodnił, że potrafi swoimi historiami poruszyć nawet najbardziej opornych na emocje czytelników.„Pogorzelisko” jest tego kolejnym dowodem.
Poprzednią część czytałam już jakiś czas temu i wiedziałam, że wrócę do tej serii, ale nigdy nie znalazłam odpowiedniego momentu. Teraz żałuję, że czekałam tak długo, ponieważ ta książka okazała się jedną z najlepszych, jakie przeczytałam w tym roku.
Powieść zasługuje na brawa zarówno w aspekcie kryminalnym jak i obyczajowym, głównie dlatego, że oba te wątki łączą się w niezwykle intrygujący i zaskakujący sposób. „Pogorzelisko” skrywa boleśnie przejmującą historię, w której trudno znaleźć szczęśliwe zakończenia.
W każdym rozdziale przeszłość i teraźniejszość splatają się, raniąc bohaterów na każdym kroku. Żarski z niezwykłą starannością ubrał tę opowieść w słowa. Utkana z emocji, z atmosferą tak gęstą, że trudno dostrzec prawdę, która momentami zadaje ból.
Książkę tę czyta się jednym tchem, a napięcie nie ustępuje ani na chwilę, powoli otwierając oczy czytelnika na krzywdy wynikające z umiejętnie skrytych tajemnic. Autor nie daje chwili wytchnienia, nieustannie zaskakując i w sposób niezwykle klarowny oddając klimat tamtych lat.
Nie mogę tej książce zarzucić nic, poza tym, że finał bardzo zranił moje czytelnicze serce, pozostawiając mnie z refleksją, iż ta historia nie może się tak zakończyć. Wierzę, że jeszcze powrócimy do losów bohaterów tej serii, a ich przyszłość będzie znacznie lepsza.
"KSIĘGARNIA W PARYŻU" KERRI MAHER, WYDAWNICTWO ZNAK JEDNYMSŁOWEM
To jasne, że tytuł przykuł moją uwagę.
To oczywiste, że historię o Sylvii Beach i jej księgarni Shakespeare & Company przeczytałam jednym tchem.
Lata 20-te XX wieku, Paryż, wyjątkowa atmosfera księgarni, która przyciągała największe nazwiska ówczesnej sceny literackiej, magnetyzujący urok paryskiej bohemy...
Towarzystwo, w którym literatura jest siłą napędową, książkami się oddycha, a pojęcie magia czytania zyskuje na wartości. Cudowny klimat!
Sylvia Beach zapisała się na kartach historii nie tylko jako Amerykanka, która otworzyła w Paryżu anglojęzyczną księgarnię, ale również, jako pierwsza, wydała "Ulissesa" Jamesa Joyce'a - powieść uważaną wówczas za skandaliczną i w wielu miejscach zakazaną. Życiowym priorytetem Sylvii było promowanie świetnej literatury, a książkę Joyce'a uznała za genialną, choć wiele renomowanych wydawnictw odmówiło współpracy z irlandzkim pisarzem. "Księgarnia w Paryżu" to opowieść osadzona w fascynujących czasach, przedstawiająca historię nietuzinkowej i odważnej kobiety, która poświęciła życie literaturze. Zostanie ze mną na zawsze.
"NARODZINY WILCZYCY" MAGDALENA KORDEL, WYDAWNICTWO ZNAK
"Narodziny wilczycy" autorstwa Magdaleny Kordel to powieść, która przenosi czytelników w świat pełen emocji, tajemnic i zawirowań losów bohaterów. Autorka potrafi kreować angażujące historie, co sprawia, że książka trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Główną bohaterką jest Konstancja, której życie wywraca się do góry nogami w wyniku nieoczekiwanych wydarzeń. Zrozpaczona kobieta musi otrząsnąć się po śmierci męża. Czy Konstancji uda się uratować swój majątek i ochronić synka?
Kordel z niezwykłą precyzją portretuje wewnętrzne zmagania bohaterki, jej lęki i pragnienia, co sprawia, że czytelnik może łatwo się z nią identyfikować. Autorka nie boi się poruszać trudnych tematów, takich jak rodzinna trauma, poszukiwanie tożsamości czy walka o przetrwanie w trudnych warunkach.
Styl pisania Kordel jest lekki, ale jednocześnie pełen głębi. Opisy przyrody i otoczenia są malownicze i wciągające, co pozwala czytelnikowi wczuć sie w klimat przedstawianej historii. Dialogi są naturalne i dynamiczne, co dodaje autentyczności postaciom.
Jednym z mocniejszych elementów powieści jest jej struktura. Autorka umiejętnie przeplata różne wątki, co sprawia, że narracja jest złożona i wielowymiarowa. Zaskakujące zwroty akcji oraz stopniowe odkrywanie tajemnic sprawiają, że książka staje się nieprzewidywalna, a to z pewnością zasługuje na pochwałę.
"Narodziny wilczycy" to powieść, która skłania do refleksji nad naturą człowieka, jego relacjami z innymi oraz sposobem, w jaki radzimy sobie z trudnościami. To historia o odwadze, determinacji i sile, która drzemie w każdym z nas. Książka jest idealna dla miłośników literatury obyczajowej, a także dla tych którzy cenią sobie dobrze skonstruowane postaci i emocjonujące fabuły. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę pozycje!
"GRUZY KALIFATU" MAREK SYGACZ, WYDAWNICTWO POST FACTUM
Fascynujący reportaż o organizacji, która zmieniła Bliski Wschód.
Ignorancja polskich służb i niewiedza o prawdzie dotyczącej Państwa Islamskiego doprowadziła do oskarżenia o ekstremizm Marokańczyka od lat mieszkającego w Polsce.
„Terrorysta ISIS zatrzymany w Rybniku“ – tak o Mouradzie ben Brachimie pisała prasa w 2016 roku. Czy słusznie?
Ta książka to jednak coś więcej niż sądowa kronika jednego z najbardziej sensacyjnych procesów ostatnich lat – to relacja z najważniejszych miejsc związanych z działalnością ISIS, która wciąga czytelnika w ten przerażający świat. Świat, który autor miał okazję poznać w trakcie trzyletniej podróży po Iraku i Syrii. Gruzy kalifatu to gruzy irackiego Mosulu i syryjskiej ar-Rakki, w których dżihadyści na zawsze pozostawili po sobie ślad. To przedstawienie prawdziwego, codziennego życia w Państwie Islamskim, poruszające ludzkie historie i kulisy wojny z ISIS – jej przyczyny, przywódcy i bitwy, jakie stoczyła organizacja.
"PANNY SŁUŻĄCE. HISTORIA NADUŻYCIA" ALICJA URBANIK-KOPEĆ, WYDAWNICTWO POST FACTUM
Kim były panny służące?
Brrr... ciarki mi po plecach przechodzą, kiedy sobie pomyślę, że miałabym żyć w tamtym wieku i być narażona na taką posadę.
Szalenie ciekawa książka. Służące to były przeważnie dziewczyny ze wsi, które nie umiały czytać i pisać, co było perfidnie wykorzystywane przez panie zatrudniające. Wyobraźcie sobie, że każda służąca musiała mieć książeczkę zatrudnienia i tam wpisywano referencje. Zatem panie zatrudniające mogły wpisać co chciały, bo i tak służące nie potrafiły przeczytać. Dodam, że trzy niepochlebne wpisy i musiały zrezygnować z pracy jako służąca, a potem mogły trudnić się tylko prostytucją, chyba że znalazły męża.
Po więcej ciekawostek zapraszam do książki.
"UZDRAWIAJĄCĄ MOC CERAMIKI" YEON SOMIN, WYDAWNICTWO SONIA DRAGA
Pierwsze moje zetknięcie z literaturą koreańską zaliczam do udanych.
Uwagę przykuwa pięknie wydana książka o, jak się później okazuje, niezwykle trafnym tytule.
Główna bohaterka - Jeongmin - po odejściu z pracy i wynajęciu mieszkania popada w depresję. Tego dnia, kiedy postanawia wyjść na świat trafia do pracowni ceramicznej - i od tej pory zmienia się całe jej życie. Poznaje wielu różnych ludzi, którzy podobnie jak ona, noszą w sobie jakiś ciężar: trudnego dzieciństwa, nieodżałowanej straty, nałogu.
Dziewczyna wraz z nauką tworzenia i wypalania ceramiki poznaje najskrytsze zakamarki swojego serca, odkrywa to, co ją męczy. Bierze pod swój dach kota, odwiedza mamę, spotyka koleżankę z dawnych lat, utwierdza się w tym, co chce robić w życiu aż w końcu otwiera się na miłość. Daje sobie prawo do błędów, ale i przebacza, przestaje karać samą siebie za nie swoje występki.
Piękna opowieść napisana nie wprost językiem trochę filozoficznym. O emocjach, o życiu, o ludziach. Jej lektura to jak zatrzymanie w czasie. Polecam.
"NIERZĄDNICA I LEKARZ Z ORIENTU" INY LORENTZ, WYDAWNICTWO SONIA DRAGA
Średniowiecze, dworskie życie, tajemnice, tak w kilku słowach można określić temat książki.
Maria i Michał wracając z podróży, napotykają ciężko ranną dziewczynę. Proszą o pomoc lekarza, którego poznali w karczmie dzień wcześniej. Po tych zdarzeniach zostają wciągnięci w konflikt między rodami szlacheckimi. Marysia domyśla się, że lekarz zna całą prawdę, dlaczego jest tak ogromny spór pomiędzy szlachcicami.
Dlaczego milcz? Dlaczego znając język niemiecki, ukrywa ten fakt?
Czy Marii uda się rozwiązać zagadkę?
Jaką tajemnicę skrywa lekarz?
Zachęcam do przeniesienia się w inną epokę. Usiądźmy do szlacheckiego stołu 1441 roku, z koni mechanicznych przesiądźmy się na rumaki i pogalopujmy przez kolejne strony książki.
"PATRIA" FERNANDO ARAMBURU, WYDAWNICTWO SONIA DRAGA
To głęboka, mocna, szczera, pełna bólu i fantastyczna powieść o ludzkim strachu, zniszczonych przyjaźniach i zastraszanych ludziach w Kraju Basków. Czytamy historię, której akcja rozgrywa się na przełomie kilkudziesięciu lat w niewielkim miasteczku niedaleko San Sebastian.
Na przykładzie dwóch baskijskich, najzwyczajniejszych rodzin autor nakreślił trudny fragment losów Hiszpanii i Hiszpanów, jakim był okres działalności ETA.
Miren i Bittori w młodości chciały zostać zakonnicami. Przyjaźniły się od zawsze. Założyły rodziny. Mieszkały blisko siebie. Wszystko zmieniło się, z chwilą eskalacji terroryzmu w Hiszpanii. Pojawiła się przemoc, niepewność, strach i zabójstwa. Ludzie jednego dnia się obejmowali, a drugiego nie poznawali się na ulicach.
W tym pełnym eskalacji czasie zamordowany zostaje przedsiębiorczy Txato, natomiast syn Miren zostaje bojówkarzem. Joxe Mari tak, jak inni młodzi ludzie podejmuje walkę z kapitalizmem i o niepodległość, płacąc za to dość wysoką cenę.
W tym trudnym okresie działań prowadzonych przez ETA, cierpią wszyscy, a każda postawa jest skrajną, i wydaje się złą. To opowieść o spirali przemocy oraz o ludziach z krwi i kości. Poznajemy członków obu rodzin, którzy choć tak starali się nadać sens swojemu życiu i nadać mu kształt to i tak, zostali ofiarami. Aramburu gra na emocjach i uczuciach jak mało, kto. To bardzo dobra powieść społeczno-obyczajowa, która wstrząsa sumieniami. Polecam.
"WAKACYJNY SWITCH-OFF" BETH REEKLES, WYDAWNICTWO STORYLIGHT
Utkana w letnich promieniach słońca historia krzyżuje ze sobą lekkość otaczającej aury i dylematy codzienności.
Rozgośćmy się wygodnie bo przed nami iście wakacyjny klimat z rozsterkami w tle.
Jodie, Luna i Rory wpadają na siebie na lotnisku tuż przed wylotem do słonecznej Hiszpanii. Obce sobie nie mają jeszcze pojęcia jak bliskie dla siebie staną się wciągu następnych dni.
Casa Dorada ma być momentem wytchnienia ale i przemyśleń. Jakim zaskoczeniem okazuje się fakt, że świetnie zapowiadające się wakacje mają być totalnym detoksem od sprzętów elektronicznych, a w tym ukochanych mediów społecznościowych.
Każda z dziewczyn pragnie przed czymś uciec, a odcięcie ich od cyfrowego świata zmusza do wyjścia ze swojej strefy komfortu by zmierzyć się z własnymi bolączkami.
Zaoferowany reset w pełnej krasie odsłania to co na codzień niewidoczne dla oczu. Pozwala spojrzeć na życie z innej perspektywy nie ujmując za grosz dobrego humoru historii. Nie burzy ciepła wylewającego się spod pióra autorki. Rodzi za to nowe przyjaźnie i oplata letnią namiętnością.
Zdecydowanie polecam bo dobra zabawa z tą lekturą gwarantowana.
Jak wam mija weekend ?
Ogólnie świetnie, że znowu wracasz z zestawieniem książek w ramach serii „Zaczytana Fotografka”. Zawsze lubię tu zaglądać, bo mam wrażenie, że trafiasz na tytuły, które potrafią nie tylko wciągnąć, ale i zostawić coś w głowie na dłużej.
OdpowiedzUsuń„Dobra koleżanka” Freidy McFadden brzmi naprawdę intrygująco — bardzo lubię książki, które potrafią wywołać niepewność, a jednocześnie pokazują głębszy problem, jak tu z relacją między „popularną” Natalie a wycofaną Dawn. Zaintrygowało mnie to psychologiczne tło i różnice między bohaterkami — chyba dopiszę ją sobie na listę „do przeczytania”.